Co jakiś czas słyszymy o kolejnych rekordach prędkości na torach. Mistrzami w tym wyścigu są Francuzi oraz Japończycy. Ostatnio do peletonu dołączają także Chińczycy, których kolej magnetyczna osiągnęła barierę 600 kilometrów na godzinę. Bohater naszej historii nie ogląda się na ścigających się kolegów, jedzie sobie swoim torem wygodnie i z maksymalną prędkością 10 km/h. Od początku był projektowany do takiej jazdy.
Linia Resort Shirakami to zupełnie inne podejście do transportu kolejowego. W podróży takim pociągiem chodzi o to by nie spieszyć się, a właśnie zwolnić. Trasa wiedzie wzdłuż północnego wybrzeża Honsiu i oferuje kojące widoki na morze oraz przyrodę. Zamiast zadręczać się nadchodzącymi terminami zleceń, kolejnymi spotkaniami i gorączkowym scrollowaniem lepiej po prostu rozkoszować się tym, co za oknami. Jeśli to nie wystarczy, to jeszcze możesz zjeść coś dobrego, a dzięki małej prędkości nie musisz obawiać się, że rozlejesz lub rozsypiesz posiłek.
Na pokładzie pociągu także można natknąć się na inne atrakcje, na przykład koncert na tradycyjnych instrumentach shamisen.
Linia kolejowa działa przez cały rok i jak przekonują dokumentujący ją podróżnicy, oferuje przepiękne widoki także w zimie lub w jesienną niepogodę. Szare skały nad wzburzonym ciemnym turkusem morza mają swój nieodparty urok, szczególnie gdy obserwuje się je z wygodnego i ciepłego przedziału.
Polecany artykuł: