Małgorzata Kożuchowska postawiła ultimatum twórcom Rodzinki.pl

i

Autor: AKPA Bez tego nie wróciłaby do serialu

Gwiazdy

Małgorzata Kożuchowska postawiła ultimatum twórcom "Rodzinki.pl". Bez tego nie wróciłaby do serialu

2025-04-03 13:06

"Rodzinka.pl" wraca na ekrany, ale nie wszyscy wiedzą, jak trudne były kulisy powrotu Małgorzaty Kożuchowskiej do roli Natalii Boskiej. Aktorka nie była pewna, czy chce znów podjąć się tego wyzwania. Ostatecznie zgodziła się, ale pod jednym warunkiem. Co takiego postawiła jako ultimatum? Szczegóły mogą zaskoczyć.

Spis treści

  1. Ultimatum Małgorzaty Kożuchowskiej – aktorka miała konkretne warunki
  2. Kulisy pracy na planie – Tomasz Karolak o wymagającej rzeczywistości "Rodzinki.pl"

"Rodzinka.pl" to jeden z najbardziej kultowych polskich seriali komediowych ostatnich lat. Produkcja, bazująca na kanadyjskim formacie "Les Parent", zadebiutowała w 2011 roku i przez niemal dekadę cieszyła się ogromną popularnością. Opowieść o perypetiach Natalii (Małgorzata Kożuchowska) i Ludwika (Tomasz Karolak) Boskich oraz ich trzech synów – Tomka (Maciej Musiał), Kuby (Adam Zdrójkowski) i Kacpra (Mateusz Pawłowski) – bawiła i wzruszała widzów.

Niestety, w 2020 roku Telewizja Polska podjęła decyzję o zakończeniu serialu po 16 sezonach. Fani produkcji długo nie mogli się z tym pogodzić, aż w końcu pojawiła się niespodzianka – "Rodzinka.pl" powróci! Premiera 17. sezonu zaplanowana jest na jesień, a prace na planie trwają. Jednak nie wszyscy zdają sobie sprawę, że ponowne zebranie obsady nie było łatwym zadaniem. Szczególnie trudne okazały się negocjacje z Małgorzatą Kożuchowską, która miała istotne obawy przed powrotem do serialu. Co ją powstrzymywało i jakie warunki musiała spełnić produkcja, by aktorka zgodziła się wrócić?

Tak wygląda nowy dom Boskich w serialu "Rodzinka.pl"!

Ultimatum Małgorzaty Kożuchowskiej – aktorka miała konkretne warunki

Kożuchowska w jednym z wywiadów zdradziła, że nie była pewna, czy chce wrócić na plan. Kluczowe okazało się dla niej życie rodzinne oraz potrzeba większej swobody w realizowaniu innych projektów. Nie chciała ponownie poświęcić się serialowi w takim wymiarze, jak miało to miejsce w przeszłości.

Gdybym pracowała tak intensywnie jak do tej pory, to byłoby niemożliwe. Nie porwałabym się na to, bo, będąc mamą w tej chwili dziesięciolatka, jestem też potrzebna w domu i już trochę inaczej chcę dysponować swoim czasem

- wyznała aktorka w rozmowie z "Plejadą".

Kożuchowska dodała również, że doświadczenie związane z wcześniejszymi sezonami uświadomiło jej, jak wiele czasu pochłaniały nagrania, przez co niemal nie miała przestrzeni na inne projekty, a przede wszystkim na zwykłe, codzienne życie.

Chcę być też dla siebie łaskawsza, mam większą świadomość uciekającego czasu i tego, że nikt mi go nie odda. To, że mogłam wrócić do teatru, jest dla mnie niezwykle ważne i też wracając do "Rodzinki", powiedziałam, że już nie mogę i nie chcę wrócić w takim wymiarze godzin czy takiej liczbie dni zdjęciowych, jak to było do tej pory, bo nie miałam po prostu szans na, już nawet nie mówię robienie innych rzeczy i wchodzenie w inne projekty, ale też na po prostu życie

- podkreśliła.

Ostatecznie produkcja zgodziła się na warunki aktorki. Jej rola w nowych odcinkach będzie nieco ograniczona, a większy nacisk zostanie położony na perypetie dorosłych już dzieci Boskich.

Kulisy pracy na planie – Tomasz Karolak o wymagającej rzeczywistości "Rodzinki.pl"

Nie tylko Kożuchowska miała swoje obawy związane z powrotem na plan. Tomasz Karolak, odtwórca roli Ludwika Boskiego, również otwarcie mówił o tym, jak bardzo angażująca była praca przy produkcji serialu. W wywiadzie dla Moniki Jaruzelskiej w programie "Gwiazdozbiór" aktor przyznał, że życie w sztucznej, serialowej rodzinie miało swoje konsekwencje.

Teraz cenię sobie bardzo, że mogę pobyć z rodziną. To mnie kręci. Ja grałem przez 10 lat sztuczną rodzinę. To jest psychologicznie ciekawe, że stworzyliśmy sztuczną rodzinę, która przebywała ze sobą więcej niż my w naturalnych rodzinach. I to spowodowało zaburzenia. U wszystkich nas. Cena za "Rodzinkę.pl" jest ogromna

- mówił Karolak.

Aktor dodał, że dla wielu członków obsady angaż w "Rodzince.pl" oznaczał wyzwanie nie tylko zawodowe, ale i osobiste. Wiele godzin na planie sprawiało, że trudno było realizować inne projekty, a życie prywatne często schodziło na dalszy plan.

Wszyscy chcieli realizować się w innych projektach. Bo przecież skoro grasz w telewizji, to dobrze byłoby zagrać też w filmie fabularnym lub teatrze. Ja i Gośka. A nasze rodziny, nie mając nas, patrzyły na to, jaką my świetną rodzinę budujemy w telewizji. To jest to, co nas dotknęło, również chłopaków grających nasze dzieci. I to było bardzo trudno przejść. I niektóre z tych rodzin, niestety, już przeszły do historii

- dodał Karolak.

Jego słowa rzucają nowe światło na realia pracy w serialu. Choć dla widzów "Rodzinka.pl" była lekką, przyjemną produkcją, dla aktorów wiązała się z wieloma wyrzeczeniami.

Źródło: Małgorzata Kożuchowska postawiła ultimatum twórcom "Rodzinki.pl". Bez tego nie wróciłaby do serialu