1 kwietnia przynosi nie tylko uśmiechy, ale i zamieszanie. Nie każdy od razu orientuje się, że został wprowadzony w błąd przy okazji Prima aprilis. Niezweryfikowane informacje, które miały być żartem, chwilowo uśmierciły koszykarza Dennisa Rodmana.
Dennis Rodman dementuje plotki o śmierci
W tegoroczne Prima aprilis media społecznościowe obiegła informacja o rzekomej śmierci znanego koszykarza NBA. 63-latek miał rzekomo stracić życie podczas... zabawy erotycznej. Pytania o zgon dawnego sportowca rozgrzały Internet, bo nikomu nie udało się zweryfikować faktów i ustalić, czy był to jedynie niesmaczny żart.
Ostatecznie, sam Dennis Rodman zdecydował się na rozwianie wątpliwości. Koszykarz opublikował na swoim Instagramie zdjęcie, na którym pokazuje kciuki uniesione w górę. Opatrzył je hasztagami #alive i #imhere, czyli #żywy i #jestemtutaj.
Zobacz też: Nietypowa akcja w warszawskim metrze. To eksperyment społeczny WIDEO
Dennis Rodman - życie i kariera
Urodzony w 1961 roku koszykarz był gwiazdą ligi koszykarskiej NBA na przełomie lat 80. i 90. Pięciokrotnie sięgnął po mistrzostwo. Następnie, zaczął uprawiać profesjonalnie zapasy.
Gwiazdor sportu słynął z burzliwego życia prywatnego. Spotykał się m.in. z Madonną, był też trzykrotnie żonaty. Dokonał coming outu jako osoba biseksualna, a także zajął się aktorstwem. Nie wyszło mu to jednak najlepiej i zakończyło się trzema Złotymi Malinami, w tym jedną za najgorszy debiut aktorski.
Kilkakrotnie skandal wywoływał też przez konflikty z prawem. Był aresztowany za nieopłacony rachunek hotelowy oraz pozwany przez byłe partnerki za niepłacone alimenty na dzieci.
Źródło: Dennis Rodman zaprzeczył plotkom o własnej śmierci. Gwiazdor NBA padł ofiarą żartu