Steve Jones, David Bowie

i

Autor: Wikimedia Commons

Z historii rocka

Steve Jones (Sex Pistols) ukradł kiedyś sprzęt... Davida Bowiego. "Zdobyłem jego mikrofon ze szminką"

2025-04-02 13:49

Steve Jones, gitarzysta Sex Pistols, w jednym z ostatnich wywiadów, podzielił się bardzo ciekawą anegdotą związaną z Davidem Bowiem. Muzyk w przeszłości ukradł trochę sprzętu należącego do zespołu dowodzonego przez Bowiego. – Dorwałem nawet mikrofon z jego szminką! – dodał Jones.

Steve Jones (Sex Pistols) ukradł kiedyś sprzęt... Davida Bowiego

Steve Jones to gitarzysta najbardziej znany z gry w kultowym Sex Pistols. Ponadto, na przestrzeni lat, współpracował m.in. z Iggym Popem, Bobem Dylanem czy formacją Thin Lizzy. Obecnie znów koncertuje z Sex Pistols. Przypomnijmy, że w połowie sierpnia 2024 roku grupa, po długiej przerwie, powróciła na scenę, ale bez wokalisty Johna Lydona w składzie (zastępuje go Frank Carter z zespołu Frank Carter & The Rattlesnakes).

Nic więc dziwnego, że w ostatnich miesiącach muzyków Sex Pistols jest więcej w przestrzeni medialnej, gdyż często udzielają wywiadów. Ostatnio Jones rozmawiał z brytyjskim dziennikiem The Guardian i... podzielił się bardzo ciekawą anegdotą związaną z Davidem Bowiem

Brian May gorzko o współpracy z Davidem Bowie. "Under Pressure" mogło brzmieć zupełnie inaczej!

W trakcie wywiadu gitarzysta Sex Pistols został zapytany, czy krążąca w mediach informacja, że w latach siedemdziesiątych ukradł Bowiemu sprzęt muzyczny, jest prawdziwa. Miało to mieć miejsce w londyńskim Hammersmith Odeon na etapie Ziggy'ego Stardusta. 

Zdecydowanie jest w tym trochę prawdy. Nie działo się to jednak na zewnątrz, w ciężarówkach. Działo to się na scenie. Grali dwa wieczory, po pierwszym koncercie zostawili cały sprzęt w środku. Znałem Hammersmith Odeon jak własną kieszeń, często tam nocowałem. Byłem niczym upiór z Hammersmith Odeon. Ukradłem małego minivana i wsiadłem do niego ok. drugiej w nocy. W środku sali nikogo nie było. Oprócz faceta siedzącego w czwartym lub piątym rzędzie, który spał i chrapał. Było praktycznie cicho. Przeszedłem na palcach w kierunku sceny. Ukradłem perkusyjne talerze, głowę wzmacniacza należącego do basisty i kilka mikrofonów. Dorwałem nawet mikrofon Bowiego z jego szminką! – wyznał muzyk Sex Pistols. 

Czy Jones kiedykolwiek opowiedział Bowiemu o swoim "występku"? – W pewnym sensie mu o tym powiedziałem, przez telefon. Wiedział, że to zrobiłem. Uważał to za całkiem zabawne. Właściwie, nic mu nie ukradłem. Mikrofony nie były przecież jego. Żal mi było tylko Woody'ego [Woodmanseya, perkusisty - przyp. red.] oraz Trevora [Boldera, basisty]. Kilka lat temu Woody pojawił się w moim programie radiowym i pomyślałem, że powiem mu o tym wszystkim na żywo, kiedy byliśmy na antenie. Tak też zrobiłem. "Muszę ci to wynagrodzić, Woody, ukradłem ci kilka talerzy. Co mogę zrobić, żeby to naprawić?". Odparł na to: "Nie wiew. Daj może kilkaset dolców". Chyba wręczyłem mu z 300 dolaró, więc był bardzo zadowolony – podsumował gitarzysta. 

Sex Pistols powrócił na scenę. John Lydon skrytykował muzyków

John Lydon długo nie komentował decyzji muzyków o powrocie na scenę pod szyldem Sex Pistols, ale w końcu zabrał głos. – Kiedy pierwszy raz usłyszałem, że Sex Pistols jadą w trasę beze mnie, wkurzyło mnie to, zirytowałem się. Pomyślałem sobie, że kompletnie zniszczą wszystko to, co było dobre w Pistols. Eliminując sens i cel tego zespołu. Nie napisałem tych wszystkich tekstów bez powodu. Próbują teraz to zbanalizować. Robią z tego karaoke – powiedział wokalista w rozmowie dla brytyjskiego magazynu The I Paper

Na te słowa postanowił odpowiedzieć Steve Jones w wywiadzie dla Rolling Stone'a. – Nie rozmawiamy ze sobą. Ostatni raz gadałem z nim w 2008 roku. Ale życzę mu wszystkiego najlepszego. Naprawdę. Świetnie się bawiliśmy, gdy byliśmy młodzi. I to zmieniło życie nas wszystkich. Ale po sprawie sądowej z "Pistol" nie było nawet sensu pytać Johna o trasę koncertową. Nie sądzę, żeby był nią zainteresowany – dodał gitarzysta.

Oto najlepsze role filmowe Davida Bowiego. Był równie charyzmatyczny co na scenie: