O tym, że Disney pracuje nad aktorską wersję jednej ze swoich flagowych bajek, Królewny Śnieżki, zaczęło się mówić już w 2016 roku. Jednak dopiero pięć lat później potwierdzono oficjalnie, że takowy projekt jest w toku, a w tytułową rolę w nim wcieli się znana m.in. z nowego West Side Story Rachel Zegler - kilka miesięcy później ogłoszono również Gal Gadot jako Złą Królową. Zdjęcia do produkcji rozpoczęły się w 2022 roku, premiera filmu znacznie opóźniła się jednak ze względu na fakt, że wytwórnia nie była zadowolona z efektów końcowych. Projektowi z pewnością nie sprzyjał również jego negatywny odbiór już na podstawie ogłoszonej obsady i zdjęć z planu.
Po licznych perturbacjach Śnieżka trafiła do kin 21 marca b.r. Film, choć początkowo oceniany dość dobrze i wskazywany nawet jako jeden z najbardziej udanych z całej serii typu "live action" od Disneya, z czasem zaczął być wręcz bombardowany negatywnymi opiniami Internautów. W efekcie produkcja ma, na ten moment, ocenę zaledwie 1,6 w serwisie IMDb, co sytuuje ją jako jedną z najgorszych w historii kina.
Sean Ono Lennon ostro o nowej "Śnieżce"
Negatywne komentarze na temat projektu wzmogły się po tym, gdy ujawniono krytykujące Donalda Trumpa wpisy, autorką których była Rachel Zegler. Choć aktorka zdążyła już za nie przeprosić, to i tak za ich sprawą znalazła się na celowniku... Seana Ono Lennona!
Syn Johna Lennona i Yoko Ono odpowiedział na wpis za pośrednictwem swojego konta w serwisie "X", gdzie to owszem przyznał, że krytyka Zegler zaszła za daleko, ale jeszcze dorzucił do tego własną cegiełkę, określając aktorkę "rozpieszczonym, niewdzięcznym, oderwanym od rzeczywistości bachorem". Post oczywiście został już usunięty, w sieci jednak nic nie ginie, a muzyk, przywołany do tablicy, postanowił się odnieść do swoich słów.
Sean Ono Lennon zamieścił obszerny wpis na "X" w którym tłumaczy, że jego komentarz został źle zrozumiany, a do tego absolutnie nie spodziewał się tego, że zaczną przywoływać go największe światowe media. Przeprosił on za to, że użył tak ostrych słów, dodał, że uważa Zegler za utalentowaną aktorkę, zaznacza jednak, że nie zmieniło się jego zdanie, na temat tego, że PR przy okazji premiery Śnieżki spowodował, że postrzega ją jako osobę arogancką i niewdzięczną. Lennon pisze także, że co prawda nie widział filmu, ale z klipów, które do niego dotarły wnioskuje, że tak Zegler jak i Gadot zostały bardzo dobrze obsadzone i mają duży talent. Syn artystycznej pary wskazuje przy tym, że zwyczajnie nie podoba mu się sposób przepisania Królewny Śnieżki na projekt, w którym to główna postać jest samodzielną przywódczynią bez Księcia i tego, jaki PR wytworzono wokół produkcji. Lennon dobitnie wskazuje, że jego komentarz nie jest opowiedzeniem się po żadnej ze stron politycznego sporu w USA.