Black Sabbath

i

Autor: Wikimedia Commons - Warner Bros. Records

wypowiedzi muzyków

Muzycy Black Sabbath wspomnieli proces nagrań albumu "Sabotage". Geezer Butler wskazał dwa utwory z płyty, które szczególnie ceni do dziś

2025-04-02 11:59

Trwający już 2025 rok z pewnością zapisze się jako moment niezwykle ważny w całej karierze zespołu Black Sabbath. Formacja powróci, aby w lipcu zagrać swój ostatni koncert w oryginalnym składzie. W tym roku grupa świętuje także okrągłe jubileuszowe swoich przełomowych wydawnictw - w tym krążka "Sabotage".

Wszyscy fani i fanki zespołu Black Sabbath z pewnością już żyją myślą o nadchodzącym, ostatnim występie zespołu w tym najsłynniejszym, oryginalnym składzie. Tony Iommi, Geezer Butler, Bill Ward oraz oczywiście Ozzy Osbourne, zagrają razem (choć wokalista w nieco ograniczonej formie) już 5 lipca w rodzinnym Birmingham.

Czas jest z pewnością niezwykle szczególny. To właśnie w 2025 roku minęło dokładnie 55 lat od premiery debiutanckiego albumu Black Sabbath, uznawanego za pionierski dla heavy metalu. Tych okrągłych jubileuszy przed grupą w nadchodzących miesiącach jest jeszcze kilka: 55-lecie Paranoid, 50-lecie Sabotage, 45-lecie Heaven and Hell, 35-lecie Tyr czy 30-lecie Forbidden.

Co tam w środku gra? Black Sabbath - Sabotage

Muzycy Black Sabbath o płycie "Sabotage"

To zbliżająca się "pięćdziesiątka" Sabotage stała się okazją ku temu, by Tony Iommi, Geezer Butler i Bill Ward udzielili wywiadu dla "Rock Candy". Muzycy nie ukrywają w nim, że proces nagrań szóstego studyjnego albumu nie należał do najłatwiejszych - przypominamy, że grupa miała problemy z kreatywnością już w czasach prac nad Sabbah Bloody Sabbath. W 1975 roku dodatkowo muzycy byli w samym środku konfliktu prawnego z menedżerem Patrickiem Meehanem, przez którego zostali pozwani.

Formacja dzieliła więc czas między studio a biura prawników - a nawet sąd. Dziś Tony, Geezer i Bill zgodnie twierdzą, że z tego powodu podczas prac nad płytą towarzyszył im ogromny stres, a z drugiej strony również gniew i ogromna determinacja. Panowie wspominają, że pięć lat po wydaniu debiutu kierowało nimi pragnienie pójścia w nowym kierunku, zrobienia czegoś świeżego, zalążki czego na Sabotage są już słyszalne.

Geezer Butler wciąż ma sentyment do "Sabotage"

W rozmowie tej Bill Ward przyznał, że mimo tych wszystkich problemów naprawdę dobrze tworzyło mu się dźwięki, które trafiły kolejno na Sabotage i był zadowolony z drogi, jaką przeszedł zespół. Na to Geezer Butler zdecydował się nawet wskazać dwie kompozycje z wydawnictwa, które do dziś ceni szczególnie i które zawsze lubił grać na koncertach.

Basista postawił na Hole In The Sky i Symptom Of The Universe!

Sprawdź fakty o poprzedniku "Sabotage" - "Sabbath Bloody Sabbath":