Najważniejsza informacja to obserwacja stabilnego wzrostu na rynku serwisów strumieniujących muzykę dla swoich użytkowników. Spotify, Tidal i wiele innych są dzisiaj znacznie popularniejsze niż tradycyjne stacje radiowe, a kupowanie muzyki na nośnikach takich jak CS, płyty winylowe lub kasety przeszło do sektora kolekcjonerów i pasjonatów. Coraz trudniej w końcu spotkać kogoś, kto miałby w samochodzie odtwarzacz CD, nie wspominając o przenośnym w plecaku lub kieszeni.
Według analityków i analityczek PWC co rok sektor serwisów streamingowych będzie rósł o około 11%, a średnie przychody ze sprzedaży cyfrowej muzyki w Polsce w 2022 wyniosły 122 miliony dolarów, czyli sporo ponad 600 milionów złotych. Potężna suma, prawda?
Według raportu PWC największy wzrost zysków zanotuje muzyka na żywo. To nie jest trudne do przewidzenia, ponieważ po otwarciu się świata po pandemii największe zespoły i festiwale starają się nadrobić zaległości. Z drugiej strony stęsknione rzesze fanów walą drzwiami i oknami, by znów poczuć atmosferę tego doświadczenia, którego nie na się odczuć przez ekran. W stosunku do poprzedniego roku 2022 ma przynieść łącznie o 96% większy zysk, łącznie około 159 milionów dolarów. Aż się kręci w głowie!
Oby napędzony w ten sposób rynek muzyczny odbudował się po pandemicznych zamknięciach. Dotyczy to nie tylko wykonawców, ale całej ogromnej infrastruktury związanej z muzyką rozrywkową: nagłośnienia, oświetlenia, konstrukcji scenicznych, transportu i wielu innych.
Polecany artykuł: