W 1975 roku zespół Aerosmith wydał swój trzeci album studyjny, zatytułowany Toys in the Attic. Na drugi singiel, promujący wydawnictwo wybrany został utwór Walk This Way - osiągnął on spory sukces, docierając do 10. miejsca amerykańskiego Billboardu, uznaje się, że to dzięki temu grupa przedostała się do głównego nurtu. Także po latach kompozycja okazała się dla formacji kluczowa - jej nową wersję, z gościnnym udziałem samego Aerosmith, nagrała hip-hopowa formacja Run-DMC. To właśnie jej udało się dotrzeć na sam szczyt zestawienia Billboard Hot 100, krytycy określają także, że dzięki tej współpracy grupie udało się wrócić na rynek, co dało jej grunt do ogromnego sukcesu, jaki ta osiągnęła w kolejnych latach za sprawą albumów Permanent Vacation, Pump i Get a Grip.
Współpraca, która mogła nigdy nie zaistnieć
Okazuje się, że brakowało naprawdę niewiele, by nowa wersja Walk This Way nigdy nie powstała! Opowiedział o tym w wywiadzie dla magazynu "People" Darryl "DMC" McDaniels. Raper zdradził, że jego formacja co prawda na swoich występował grała początkowy fragment kompozycji, nie znała jej jednak w całości, praktycznie nic nie wiedziała też na temat oryginalnego wykonawcy, czyli właśnie Aerosmith.
Wszystko zmieniło się, gdy Run-DMC nawiązali współpracę z Rickiem Rubinem nad albumem Raising Hell. Producent zachęcił muzyków, by Ci nieco bardziej weszli w twórczość rockowej grupy, w końcu zasugerował, by zajęli się oni stworzeniem własnej wersji Walk This Way, najlepiej we współpracy z Aerosmith. DMC mówi jednak, że jego grupa nie była przekonana do tego pomysłu, bała się, że ich hip-hopowe środowisko przestanie ich poważnie traktować. Raper mówi otwarcie:
Polecany artykuł:
Ludzie boją się czuć niekomfortowo. Ludzie boją się pracować i myśleć poza schematem, ponieważ czują się komfortowo w tej pozycji, w jakiej są. Powiedzieliśmy Rubinowi: "Yo, to nie jest hip-hop". Myśleliśmy, że to zrujnuje naszą karierę. Nasze zdanie brzmiało: 'Nikt nie będzie chciał tego słuchać. Wszyscy ludzie, którzy lubią hip-hop, będą na nas wściekli". Nie mieliśmy pojęcia, że wszyscy, od Kool DJ Red Alerta po Grandmastera Flasha, powiedzą nam: "Yo, to najfajniejsza rzecz”. "Nie wiedzieliśmy, że czarni ludzie to pokochają - mówi raper w wywiadzie.