Nu metal to taki rodzaj muzyki metalowej, który polaryzuje odbiorców w sposób szczególny. Brzmienie przełomu lat 90. i 2000. ma równie duże grono zwolenników, co przeciwników. Całkiem niedawno to Dave Mustaine dał do zrozumienia, że zdecydowanie nie jest fanem nu metalu i nie krył radości z faktu, że nie jest już ono na szczytach popularności.
ZOBACZ TAKŻE: Lider Megadeth otwarcie o niechęci do nu metalu
W ubiegłym roku minęło dokładnie 30 lat od dnia, który uznaje się za moment narodzin nu metalu - chodzi o datę kiedy to światło dzienne ujrzał debiutancki album grupy Korn. Dziś wielu i wiele uznaje formację za pionierską dla tego brzmienia i nie jest w stanie sobie niego wyobrazić bez niej. Co ciekawe, do dziś nie przyjął się termin, zaliczający dane zespoły ze świata nu metalu do "wielkiej trójki czy też czwórki" nu metalu - w przeciwieństwie do tego, jak sytuacja ma się z grungem czy thrash metalem. Własne grono postanowić stworzyć były muzyk Megadeth.
Tak powinna wyglądać "Wielka Czwórka nu metalu"?
David Ellefson do najnowszego odcinka prowadzonego przez siebie podcastu zaprosił Joshuę Toomeya z zespołu Primera 55, również powstałego na fali popularności nu metalu. Panowie porozważali nieco więcej na temat tego rodzaju metalu, zastanawiając się nad jego różnorodnością, jeśli chodzi o brzmienie zespołów, które dziś wrzuca się do worka z napisem 'nu metal'.
W końcu Ellefson postanowił pokusić się o podanie nazw zespołów, które, jego zdaniem, są najbardziej reprezentatywne dla tego podgatunku i stworzyć własną "Wielką Czwórkę nu metalu". Muzyk po chwili zastanowienia zaczął wymieniać, mówiąc o grupach nieco więcej - basista postawił na Korn, Limp Bizkit, Linkin Park i Slipknot.
W przypadku pierwszej formacji David wspomniał, że pierwsze słowo, jakie przyszło mu do głowy po przesłuchaniu krążka Korn to "dziwne", gdyż uświadomił sobie, że nie miał wcześniej do czynienia z czymś podobnym. Basista nie ukrywa, że początkowo nie był fanem nu metalu i Linkin Park nie zrobili na nim dużego wrażenia, choć dziś, jak mówi, uwielbia ten zespół. Muzyk nie rozwinął się na temat Limp Bizkit, o Slipknocie zaś stwierdził, że formacja od razu zrobiła na nim ogromne wrażenie, tak ze względu na swoje brzmienie, jak i zamaskowany wizerunek.