Biohazard

i

Autor: Wikipedia / S. Bollmann

Czy możemy liczyć na nowe albumy Biohazard? "Pomysły zaczynają się rodzić na tych koncertach"

2023-08-16 10:34

Fani jeszcze nie odtajali po występach legendarnego składu na Pol’and’rock oraz w klubach Krakowa i Warszawy, a tutaj niespodzianka: grupa wyraźnie daje sygnał, że na wspominkowej trasie się nie skończy. Billy Gradziadei, Bobby Hambel, Danny Schuler oraz Evan Seinfeld potwierdzili, że pracują nad nowym albumem.

Ostatni raz gdy grupa nagrywała w takim składzie miał miejsce w 2012 roku, a dosłownie tuż przed premierą „Reborn in Defiance” Seinfeld opuścił zespół, zastąpiony przez Scotta Robertsa. W czasie swojej nieobecności w Biohazard zajmował się między innymi próbą wejścia na rynek hip-hopu, jednak bez większego powodzenia.

Gdy grupa oficjalnie oświadczyła w 2022, że znów będzie występować w z oryginalnym wokalistą fani na całym świecie nie kryli entuzjazmu. Zresztą wystarczy spojrzeć na filmiki z występu grupy w Polsce, by zobaczyć jaki to jest ogień na scenie!

Jak się powiedziało „A”, to oczywiście padają pytania o „B”. Czy będzie nowa płyta? A może, tak jak choćby Godsmack czy Fates Warning ogłoszą, że będą już tylko koncertować z tym, co mają napisane? W końcu 9 płyt studyjnych to wystarczający dorobek, by zbudować świetną setlistę na koncerty.

- Bycie razem, zabawa i te wszystkie koncerty są wspaniałe – mówił Billy Graziadei w rozmowie z francuskim kanałem YouTube o nazwie Le Coin Metal – Znów mamy ten głód i pomysły zaczynają się rodzić na tych koncertach.

Jednym z czynników, który zdecydował o tym, że muzycy wrócili do dawnego składu była pandemia. W 2019 roku Danny Schuler zdecydował się zadzwonić do Evana Seinfelda, z którym tak naprawdę nie miał rozmawiał od odejścia wokalisty ze składu.

- Mówiłem do żony: „może powinienem do niego zadzwonić, wiesz zakopać topór wojenny” – wspominał w rozmowie z Drum Talk TV przytaczanej przez Blabbermouth – Dokoła był COVID, ludzie umierali, kogo obchodzą stare rzeczy, które nas wkurzały. Żona powiedziała mi: „Nie bądź dupkiem, zadzwoń do niego”.

Tak też się stało i dziś możemy cieszyć się z powrotu kapeli do najmocniejszego składu i obietnicy nowych kawałków. Kiedy będą nagrane? Z pewnością nie w tym roku, bo grupa jest dalej w trasie po USA. Kolejny rok może jednak przynieść już pierwsze riffy nadchodzącego fonograficznego powrotu legendy hard core. 

Pol’and’Rock Festival - 10 występów, które przeszły do historii imprezy