Mistrz gitary w wydaniu blues’owo-jazzującym. Standard, który śpiewało wielu. Świat płynie, my wraz z nim, zmieniając się i pozostawiając za sobą ludzi i miejsca. Pozostaje tęsknota i wspomnienia, czasem tak ciepłe jak ta melodia. Choć metafora spadających liści oznacza tu koniec miłości.