To prawda, że byliśmy za Żelazną Kurtyną. To prawda, że przez pół wieku trzymał nas za gardło sterowany ze Związku Radzieckiego reżim. To prawda, że bywało smutno, strasznie, a czasem śmiesznie przez łzy. Jednak siła muzyki nie zna granic i nad Wisłę rock, blues, a potem także metal, przedzierały się skutecznie. Zanim padł system na scenach już było widać odniesienia do sceny z zachodniej Europy i USA. Polacy dołożyli do tego swój własny sznyt. Oto metalowe klasyki lat 80-tych.